image_pdfimage_print

Wycieczka Oddziału Wrocławskiego SEP do Włoch, maj 2026.

Sukces każdej wycieczki jest sumą wszystkich jej składników. Tymi składnikami były: dobrze wybrany kierunek, sprawdzone biuro podróży, które przygotuje program „szyty na miarę” i oczywiście uczestnicy. Tym razem celem wycieczki były środkowe regiony Włoch czyli Kampania i Apulia. Znajdujące się właśnie tam tak znane miejsca  jak Neapol, Pompeje, Herkulanum, Capri czy Bari stanowiły zachętę do tego aby właśnie tam się wybrać. Współpracujące z nami od wielu lat Biuro turystyczne M-Travel ze Skarżyska Kamiennej kolejny raz przygotowało program i zapewniło opiekę pilota na najwyższym poziomie.

Wycieczka rozpoczęła się przylotem do Neapolu. W trakcie pobytu w tym mieście poznaliśmy najważniejsze zabytki, m.in. katedrę św. Januarego, historyczne centrum miasta, ulicę Spaccanapoli, Galerię Umberto I, Piazza del Plebiscito oraz kościoły Santa Chiara i Gesù Nuovo. Istotnym elementem programu było również poznanie historii neapolitańskiej pizzy oraz tradycji miasta.

Kolejnym etapem było zwiedzanie Wybrzeża Amalfitańskiego. W Amalfi uczestnicy odwiedzili katedrę św. Andrzeja, poznali historię kompasu i postać Flavia Gioi. W Salerno zwiedzono katedrę św. Mateusza oraz nadmorską promenadę Lungomare Trieste.

Program obejmował także wizytę w starożytnym Paestum – jednym z najlepiej zachowanych zespołów świątyń greckich na świecie. Dodatkową atrakcją była wizyta na farmie bawołów, gdzie zaprezentowano tradycyjną produkcję mozzarelli di bufala.

Kolejny dzień to rejs na wyspę Capri, będącą prawdziwym klejnot Morza Śródziemnego  zachwycający wapiennymi klifami, które gwałtownie opadają do krystalicznie czystej, lazurowej wody. Jej najbardziej ikonicznym symbolem są monumentalne formacje skalne Faraglioni, wyłaniające się majestatycznie z morskich głębin. Niezwykłą magię wyspy skrywa słynna Błękitna Grota (Grotta Azzurra), gdzie światło słoneczne tworzy wewnątrz jaskini nierealną, wręcz neonową iluminację wody. Całości tego śródziemnomorskiego raju dopełniają tarasowe ogrody pełne kwitnących bugenwilli, aromatyczne gaje cytrynowe oraz elegancka architektura miasteczek Capri i Anacapri.

Prawdziwym brylantem tej wyspy są Ogrody Augusta. Jest to niezwykły park tarasowy, będący jedną z najpiękniejszych oaz zieleni na Capri. Położone zaledwie kilka kroków od gwarnego centrum miasta. Z ich najwyższych poziomów rozpościera się spektakularny, pocztówkowy widok na skąpane w słońcu skały Faraglioni oraz zatokę Marina Piccola.

Szczególnie ważnym punktem wyjazdu było zwiedzanie Herculaneum i Pompejów – dwóch miast zniszczonych podczas erupcji Wezuwiusza w 79 r. n.e. Omówiono przebieg katastrofy, metody prowadzenia wykopalisk oraz różnice pomiędzy oboma stanowiskami archeologicznymi. Uczestnicy weszli również na krater Wezuwiusza, poznając jego budowę, historię erupcji i ciesząc się wspaniałym widokiem na okolice Neapolu.

Po opuszczeniu Kampanii grupa udała się do regionu Apulia. Pierwszym punktem była Matera – wyjątkowe miasto wykute w skale, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Opisano jego historię, przemianę z jednego z najbiedniejszych miejsc we Włoszech w ważny ośrodek turystyczny oraz promocję miasta po wykorzystaniu jego uliczek jako planu filmowego „Pasji” Mela Gibsona.

W Alberobello uczestnicy poznali charakterystyczne kamienne domki trulli, będące symbolem Apulii, a następnie odwiedzili malownicze Locorotondo, słynące z białej zabudowy i winnic.

Kolejnym etapem było Ostuni, zwane „Białym Miastem”, którego historyczne centrum z wapienną zabudową należy do najpiękniejszych we Włoszech. Następnie zwiedzono Polignano a Mare – spektakularnie położone nad klifami miasteczko nad Adriatykiem.

Ostatnim punktem programu była stolica Apulii – Bari. Zwiedzono bazylikę św. Mikołaja z relikwiami patrona oraz nagrobkiem królowej Bony Sforzy, (która panowała w Polsce w latach 1518–1548), historyczne centrum oraz słynną ulicę Strada delle Orecchiette, gdzie mieszkańcy ręcznie wyrabiają tradycyjny makaron.

Andrzej Koźmiński

Galeria Umberto I

Katedra św, Januarego

Widok na Amalfi

Katedra św. Andrzeja

Paestum

Widoki z Capri

Pompeje

Alberobello

Polignano a Mare

Stragany w Bari

Oddział Wrocławski SEP – najlepszy w swojej kategorii!

Mamy powód do dumy. Podczas XLI Walnego Zjazdu Delegatów Stowarzyszenia Elektryków Polskich rozstrzygnięto III edycję Konkursu na Najaktywniejszy Oddział SEP za kadencję 2022–2026. Oddział Wrocławski im. prof. Kazimierza Idaszewskiego zajął I miejsce w Grupie 2, obejmującej oddziały liczące od 401 do 800 członków.

Pierwsze miejsce to dla nas potwierdzenie, że cztery lata konsekwentnej, wielowątkowej pracy całego środowiska wrocławskiego przyniosły wymierny efekt. Statuetkę, okolicznościowy dyplom oraz podziękowania odebrał prezes naszego Oddziału – Andrzej Koźmiński w pierwszym dniu Zjazdu.

Dziękujemy wszystkim członkom kół, działaczom, prelegentom, organizatorom i wolontariuszom, których zaangażowanie, czas i pasja stoją za każdym punktem zdobytym w Konkursie. To Wasza praca stanowi o sile naszego Oddziału i naszego Stowarzyszenia. Sukces traktujemy jako zachętę do dalszego działania. Przed nami nowa kadencja i nowe wyzwania.

SEP O. Wrocławski
Gratulujemy również pozostałym wyróżnionym Oddziałom biorącym udział w Konkursie.

Więcej: https://sep.com.pl/tydzien-w-sep/538/konkurs-na-najaktywniejszy-oddzial-stowarzyszenia-elektrykow-polskich-w-kadencji-2022-2026-rozstrzygniety.html

Pod prąd, czyli moc kultury wersja 4.0. K-41

Już po raz drugi w tym roku Kołonr 41 Stowarzyszenia Elektryków Polskich działające przy PGE Energetyka Kolejowa we Wrocławiu zorganizowało wyjście do teatru.

Ad Spectatores to nasza ulubiona scena, na której nic nie jest oczywiste i jak zawsze widzowie znów zostali zaskoczeni…

„Zakątek Uciech” to premierowa sztuka aktorów rezydujących we Wrocławskim Browarze Mieszczańskim. Tytuł na pierwszy odbiór ma się kojarzyć z czymś jednoznacznym.

Nic bardziej mylnego…

Uczestnicy wydarzenia na początku zostają podzieleni na 3 grupy a całość sztuki rozgrywa się na paru scenach. Spektakl odbywa się z wykorzystaniem ruchu widowni. Widzowie są prowadzeni przez tajemniczego przewodnika po zakamarkach zaciemnionego budynku natrafiając na różne obrazy, sceny ludzi i zdarzenia.

Goście przekraczając próg teatru tylnymi drzwiami zostają przeniesieni do mrocznego świata, dostają precyzyjne instrukcje, co do zachowania. Cisza ma towarzyszyć uczestnikom przez cały czas przedstawienia tak, aby nie obudzić strażnika pilnującego bardzo cennego obrazu, gdyż okazuje się, że akurat w tej chwili trafiliśmy do muzeum.

Innym razem przechodzimy do pomieszczenia seryjnego zabójcy, który chce sprzedać swoją kamienicę z leżącymi w środku ofiarami epidemii eboli, które są niewygodną przeszkodą w dalszej odsprzedaży budynku.

Dreszczyk emocji nie opuszcza widza w dalszym zwiedzaniu wspomnianego „Zakątka Uciech”. Nie wiadomo, czego spodziewać się po wizycie w kolejnych pokojach. Akcja wymusza intelektualną gonitwę myśli a całość spektaklu nawiązuje do poprzedniego przedstawienia Ad Spectatores pt.:„Sherlock Holmes vs. Biały Diabeł”.

Nagle pojawia się dwóch Sherlock-ów… Pytanie, który jest prawdziwy?

Pojawia się też Pani Watson, jako kobieca odsłona znanego pomocnika i przyjaciela Holmesa, która wciąga Nas w jakieś dziwne interesy związane ze współczesnym szkolnictwem medycznym wykopując zwłoki z pobliskich cmentarzy rzekomo dla potrzeb badań naukowych.

Widzowie zostają uwikłani w kolejne intrygi, które coraz to mocniej wciągają ich w mroczne zakamarki miasta Breslau. „Zakątek Uciech” okazuje się jednak raczej miejscem dla obłąkanych ludzi a nie typową półlegalną rozrywką.

Wychodząc z teatru po prawie dwóch godzinach jesteśmy solidnie zmieszani, zostajemy z poczuciem lekkiego zakłopotania, może nawet niedosytu, czy aby wszystko było zrozumiałe, czy poszczególne części stanowią jednolitą całość czy jednak są zlepkami różnych wydarzeń?

Ad Spectatores ewidentnie i po raz kolejny „wbija ćwieka” i pozostawia uczestników spektaklu w przyjemnej dezorientacji…

Było to już czwarte spotkanie w ramach MOCY KULTURY.

Planowane są naturalnie kolejne spotkania ze sztuką. Zapraszamy wszystkich, którzy pragną uczestniczyć w intelektualnych potyczkach z teatrem i przeżyć coś, co wymyka się procedurom i schematom.

Edward Chamioło

Szuwarek VII, czyli „Kolejny raz na wodzie…” K-41

W weekend 23-24.05.2026 członkowie i sympatycy SEP Koła nr 41 działającego przy PGE Energetyka Kolejowa, Zakład Dolnośląski wyruszyli na kolejną wodną przygodę. Tegoroczny kierunek to miejscowość Kolonowskie w województwie opolskim a konkretnie spływ kajakowy rzeką „Mała Panew”.

Podróż rozpoczęliśmy standardowo na dworcu kolejowym Wrocław Główny, skąd pociągiem dotarliśmy do Opola a następnie po zręcznej przesiadce do miejscowości docelowej, czyli Kolonowskie. Tam spod stacji PKP odebrał Nas autobus wysłany przez firmę „Dzika Chata”, która organizowała Nam spływ.

Przed „zakajakowaniem” się na rzekę gospodarze uraczyli Nas „powitalnym żurem”. Obfita porcja treściwej zupy solidnie Nas wzmocniła. Po tak wybornym posiłku byliśmy gotowi rozpocząć spływ.

Przed przydzieleniem kajaków nastąpiło krótkie przypomnienie zasad bezpieczeństwa, każdy otrzymał wiosło i kamizelkę ratunkową.

Wszystkie osiem kajaków Naszej grupy zwodowaliśmy około godz. 12:30 a trasa z miejscowości Kolonowskie do Krasiejowa liczyła niecałe 11 km. Rzeka przywitała Nas spokojnym nurtem a pogoda tego sobotniego dnia była wyśmienita. „Mała Panew” to rzeka leniwa, dość płytka, ale bardzo malownicza. Ma długość 132 km i jest prawym dopływem Odry. Na trasie przepływaliśmy pod mostami kolejowymi, mijaliśmy dużo terenów zielonych a najwięksi szczęściarze mieli nawet okazję zobaczyć sarnę, która przeprawiła się przez rzekę dosłownie kilka metrów przed płynącym kajakiem. Najciekawszą atrakcją spływu była jednak specjalna rynna, dzięki której bez kłopotów mogliśmy pokonać kilkumetrowy stopień wodny. Wspomniana rynna była skonstruowana ze specjalnych rolek za pomocą, których kajaki mogły bezpiecznie ześlizgnąć się po wodnej kaskadzie.„Przewiosłowanie” całej trasy zajęło Nam nieco ponad 3,5 godziny. Z przystani końcowej w Krasiejowie organizatorzy przewieźli Nas busikami na bazę wyjazdu do „Dzikiej Chaty”.

Po powrocie był czas na solidną regenerację, aby do dalszych atrakcji przystąpić z odpowiednim zapasem energii.

Wieczorem rozpoczęliśmy plenerową biesiadę integracyjną. Jadło i napitki doskonale pozwoliły podładować stracone na wodzie kalorie. Nie zapomnieliśmy też o części edukacyjnej. Nie mogło zabraknąć odczytu technicznego. Temat prelekcji tym razem brzmiał „Rola elektrowni wodnych w systemie energetycznym Polski”. Dyskusja i uwagi wymieniane przez uczestników na temat wykładu były bardzo trafne i rzeczowe, co potwierdziło ważność i świetny dobór tego zagadnienia do omówienia podczas tego wyjazdu. Rozmowy i integracja trwały do późnego wieczora…

Niedzielny poranek to fantastyczne, przepyszne śniadanie w stylu „szwedzkiego stołu”, porządkowanie pokoi i wymeldowanie. Ponownie skorzystaliśmy z uprzejmości gospodarzy, którzy odwieźli Nas na stację kolejową w miejscowości Kolonowskie zaoszczędzając Nam prawie półgodzinnego marszu.

Dalsza podróż powrotna to kopia kolejowej drogi przyjazdu w odwróconej kolejności. Po sprawnej i bezproblemowej przesiadce w Opolu dotarliśmy pociągiem do Wrocławia. Na peronie nastąpiło pożegnanie uczestników i oficjalne zakończenie spływu.

„Wodne przygody” połączone z terenowymi prelekcjami technicznymi to wspaniały element integracji środowiska i rozwój Naszej wiedzy na temat energetyki. Potwierdzeniem tej tezy jest liczna grupa uczestników takich eventów.

W przyszłym roku na pewno zorganizujemy podobne wydarzenie.

KOŁO 41 zaprasza na kolejne planowane imprezy.

Relację przygotował: Łukasz Strąk

Obchody Międzynarodowego Dnia Elektryka.

9 czerwca dla uczczenia Międzynarodowego Dnia Elektryka, Komisja Seniorów SEP i Koło 43 zorganizowały w sali 104 razem z Komisją Seniorów NOT uroczyste spotkanie dla upowszechnienia wiedzy o tym święcie wszystkich inżynierów, techników i innych profesjonalistów zajmujących się dziedziną elektryki.

Na spotkaniu nasz Szanowny Kolega Antoni Długosz senior i członek K 43 wygłosił prelekcję pt.:

„André-Marie Ampère i Michał Doliwo-Dobrowolski – początki elektryki i prąd trójfazowy” 

Ryszard Wójcik, Prezes Koła nr 43