Już po raz drugi w tym roku Kołonr 41 Stowarzyszenia Elektryków Polskich działające przy PGE Energetyka Kolejowa we Wrocławiu zorganizowało wyjście do teatru.
Ad Spectatores to nasza ulubiona scena, na której nic nie jest oczywiste i jak zawsze widzowie znów zostali zaskoczeni…
„Zakątek Uciech” to premierowa sztuka aktorów rezydujących we Wrocławskim Browarze Mieszczańskim. Tytuł na pierwszy odbiór ma się kojarzyć z czymś jednoznacznym.
Nic bardziej mylnego…
Uczestnicy wydarzenia na początku zostają podzieleni na 3 grupy a całość sztuki rozgrywa się na paru scenach. Spektakl odbywa się z wykorzystaniem ruchu widowni. Widzowie są prowadzeni przez tajemniczego przewodnika po zakamarkach zaciemnionego budynku natrafiając na różne obrazy, sceny ludzi i zdarzenia.
Goście przekraczając próg teatru tylnymi drzwiami zostają przeniesieni do mrocznego świata, dostają precyzyjne instrukcje, co do zachowania. Cisza ma towarzyszyć uczestnikom przez cały czas przedstawienia tak, aby nie obudzić strażnika pilnującego bardzo cennego obrazu, gdyż okazuje się, że akurat w tej chwili trafiliśmy do muzeum.
Innym razem przechodzimy do pomieszczenia seryjnego zabójcy, który chce sprzedać swoją kamienicę z leżącymi w środku ofiarami epidemii eboli, które są niewygodną przeszkodą w dalszej odsprzedaży budynku.
Dreszczyk emocji nie opuszcza widza w dalszym zwiedzaniu wspomnianego „Zakątka Uciech”. Nie wiadomo, czego spodziewać się po wizycie w kolejnych pokojach. Akcja wymusza intelektualną gonitwę myśli a całość spektaklu nawiązuje do poprzedniego przedstawienia Ad Spectatores pt.:„Sherlock Holmes vs. Biały Diabeł”.
Nagle pojawia się dwóch Sherlock-ów… Pytanie, który jest prawdziwy?
Pojawia się też Pani Watson, jako kobieca odsłona znanego pomocnika i przyjaciela Holmesa, która wciąga Nas w jakieś dziwne interesy związane ze współczesnym szkolnictwem medycznym wykopując zwłoki z pobliskich cmentarzy rzekomo dla potrzeb badań naukowych.
Widzowie zostają uwikłani w kolejne intrygi, które coraz to mocniej wciągają ich w mroczne zakamarki miasta Breslau. „Zakątek Uciech” okazuje się jednak raczej miejscem dla obłąkanych ludzi a nie typową półlegalną rozrywką.
Wychodząc z teatru po prawie dwóch godzinach jesteśmy solidnie zmieszani, zostajemy z poczuciem lekkiego zakłopotania, może nawet niedosytu, czy aby wszystko było zrozumiałe, czy poszczególne części stanowią jednolitą całość czy jednak są zlepkami różnych wydarzeń?
Ad Spectatores ewidentnie i po raz kolejny „wbija ćwieka” i pozostawia uczestników spektaklu w przyjemnej dezorientacji…
Było to już czwarte spotkanie w ramach MOCY KULTURY.
Planowane są naturalnie kolejne spotkania ze sztuką. Zapraszamy wszystkich, którzy pragną uczestniczyć w intelektualnych potyczkach z teatrem i przeżyć coś, co wymyka się procedurom i schematom.
Edward Chamioło




