Nasze Koło ceni sobie budowanie i podtrzymywanie tradycji…
W tym roku standardowo podczas weekendu inaugurującego kalendarzową wiosnę członkowie i sympatycy SEP Koła nr 41 działającego przy PGE Energetyka Kolejowa, Zakład Dolnośląski wyruszyli w kolejną techniczno-krajoznawczą podróż.
Tegoroczne wiosenne wydarzenie zatytułowane było „Siła wody i magia historii”.
W sobotni poranek w dniu 21.03.2026 wyruszyliśmy pociągiem Kolei Dolnośląskich w kierunku miejscowości Lubachów. Pierwszym celem Naszej podróży była Elektrownia Wodna Lubachów. Dzięki wcześniejszemu zgłoszeniu do Tauron Dystrybucja mogliśmy zwiedzić ten wspaniały historyczny obiekt. Na miejscu mogliśmy zapoznać się z przyczynami powstania elektrowni i zapory, obejrzeć archiwalne fotografie z przebiegu budowy a także zwiedzić halę techniczną wyposażoną w generatory, turbinę i cały zespół wskaźników, narzędzi konserwacyjnych oraz urządzeń sterujących całym procesem pozyskiwania energii elektrycznej z siły wody. Największe zaskoczenie na Nas zrobił fakt, że większość działających tam nadal podzespołów została tam zabudowana w trakcie uruchamiania elektrowni w 1917 roku. To niesamowita sprawa, że mimo upływu ponad stu lat te urządzenia nadal działają oraz sprawnie i ekologicznie wytwarzają energię elektryczną. Na miejscu zainstalowane są trzy hydrozespoły z czasów budowy o łącznej mocy 1,25 MW. Ogromne wrażenie robią również detale wystroju takie jak posadzka, ceramiczna okładzina ścian, balkon i zaprojektowane oświetlenie.
Po opuszczeniu elektrowni wyruszyliśmy w stronę zapory wodnej, która po wybudowaniu utworzyła malownicze Jezioro Bystrzyckie w dolinie przełomu rzeki Bystrzyca. Sama zapora to niezwykła kamienna budowla o długości 230 metrów w koronie i wysokości 44 metrów. Z tamy rozpościerają się malownicze widoki na okoliczne Góry Sowie. Sama zapora oprócz funkcji spiętrzenia wody dla wytwarzania energii pełni także ochronę przed powodzią. Utworzony przez tamę zbiornik retencyjny świetnie spisał się w 1997 roku ratując okolicę przed skutkami powodzi stulecia.
Dalsza wędrówka prowadziła brzegiem jeziora w kierunku góry Choina [450 m n.p.m.] na szczycie której znajduje się średniowieczny Zamek Grodno. Budowla jest zachowana w dobrym stanie, sale są bogato wyposażone a panorama na okolicę z wieży zamkowej zapiera dech w piersiach. Mieliśmy również niesamowite szczęście, gdyż trafiliśmy na zamek w momencie, gdy na jego dziedzińcu toczyły się pokazy potyczek rycerskich. Miejscowe Bractwo Zamku Grodno w doskonale przygotowanych strojach z epoki wczesnośredniowiecznej symulowały małą bitwę. Wyglądało to naprawdę imponująco. Do niewątpliwych plusów należy zaliczyć też postać Naszego zamkowego przewodnika. Mnich Jędrzej barwnie i z humorem opowiadał o historii zamku i osobach w nim zamieszkujących. Nasza grupa miała ogromną przyjemność wsłuchując się w jego niemal baśniowe opowieści.
Po pozytywnych wrażeniach ze zwiedzania zamku wyruszyliśmy do pobliskiej miejscowości Zagórze Śląskie, aby ponownie skorzystać z pociągu Kolei Dolnośląskich. Potrzebowaliśmy podjechać tylko jedną stację, aby przedostać się w pobliże Naszej kwatery noclegowej.
Willa „Justynka” gdzie zaplanowaliśmy odpoczynek po wszystkich sobotnich atrakcjach ugościła Nas fantastycznie. Wieczorne dania z grilla były przepyszne. Kiełbaski, kaszanka, pałki kurczaka, kiszone ogórki, świeże pieczywo czy różne sałatki to była prawdziwa uczta. Integracja grupy trwała do późnych godzin wieczornych.
W niedzielny poranek (22.03.2026) po również obfitym śniadaniu uprzątnęliśmy miejsce zakwaterowania i udaliśmy się na pobliską stację kolejową w Lubachowie, aby powrócić do Wrocławia. Po niecałych 80 minutach o godz. 12:38 wysiedliśmy na dworcu Wrocław Główny, gdzie nastąpiło pożegnanie uczestników i oficjalne rozwiązanie wydarzenia.
Kolejny „event” techniczno-krajoznawczy organizowany przez Zarząd SEP Koła nr 41 należy uznać za udany. Świetnie zorganizowana grupa, trochę wiedzy technicznej a także kontakt z przyrodą i historycznymi zabytkami to idealny pomysł na spędzenie ciekawego weekendu.










